Menu

Skarżypyta

Skarżypyta to ja. Wkładam kij w mrowisko. Niczego nie żałuję. Narzekam, ile wlezie i krytykuję. Dostrzegam absurdy. Zaklinam rzeczywistość. Obserwuję. I... zmieniam świat.

Całowanie

angola
Nauczyła się całować i przytulać. Myślałam, że takie rzeczy dopiero za kilka lat, a tu proszę. Rozmawiamy z babcią przez telefon. Babci nie widać, ale wiadomo, gdzie jest. W aparacie. Można zrobić pa-pa. Ostatnio pochyla się i coś paple. A potem całuje ekranik. Całowanie bywa niebezpieczne. Zwłaszcza, gdy zjadła własnie jogurt, a w pobliżu są drzwi balkonowe. Zostawia całuśny kształt małych ust. O smaku, dajmy na to, jagodowym. Gorzej, że potem rozmazuje palcem...

© Skarżypyta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci