Menu

Skarżypyta

Skarżypyta to ja. Wkładam kij w mrowisko. Niczego nie żałuję. Narzekam, ile wlezie i krytykuję. Dostrzegam absurdy. Zaklinam rzeczywistość. Obserwuję. I... zmieniam świat.

Argumenty

angola
Czekały mnie ważne sprawy. Ale ja z kolei czekałam na wielką i ciężką paczkę. Monitoring przesyłek powiedział, że kurier już ją ma i krąży po mieście. Jeszcze wypadało ustalić, o której się go spodziewać w domu.
Pani z firmy kurierskiej: Usługa standardowa realizowana jest w godzinach 8-18. Proszę oczekiwać kuriera.
Ja: Chciałabym się z kurierem skontaktować, nie mogę cały dzień być w domu. Mogę także zostawić mój numer telefonu kurierowi z prośbą o kontakt.
P: Nie przewidujemy takiej możliwości. Proszę oczekiwać na kuriera. Sam się z panią skontaktuje.
Ja: W jaki sposób się ze mną skontaktuje, jeśli nie ma mojego numeru?
P: Czy jeszcze mogę w czymś pomóc?
Ja: Jeśli Państwa firmie zależy, by przesyłka została doręczona, to proszę mi pomóc. Nie ma możliwości, bym cały dzień była w domu. Poza tym w budynku nie działa domofon (małe kłamstewko, ekhm).
P: Kurier będzie za ok. godzinę, między 11:00 a 11:30.

Był. Punktualnie o 11:00. Dało się.
Kurier: A może jest w domu jakiś mężczyzna? Bo to ciężkie jest...

P.S. Ten wpis uratowała niezrównana ciocia B.

© Skarżypyta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci