Menu

Skarżypyta

Skarżypyta to ja. Wkładam kij w mrowisko. Niczego nie żałuję. Narzekam, ile wlezie i krytykuję. Dostrzegam absurdy. Zaklinam rzeczywistość. Obserwuję. I... zmieniam świat.

Nowożeńcy

angola

I.: - Mamo, tata jest Twoim narzeczonym?
ja: - Nie, chłopakiem.
I.: - A kiedy się ożenicie?
Tata: - Mama jest moją dziewczyną, a ja jestem mamy chłopakiem. Nam jest tak dobrze.
I.: - Ale ja bym chciała, żebyście byli mężem i żoną.
ja: - A dlaczego?
I.: - Bo chcę, żebyście się ożenili.
ja: - Ale dlaczego mamy wziąć ślub?
I.: - Bo tak jest lepiej.
Tata: - Nam tak jest dobrze. Jesteśmy szczęśliwi. A Ty jesteś szczęśliwa?
I.: - Tak, ale chciałabym, żebyście byli mężem i żoną.
ja: - No, ale dlaczego mamy być?
I.: - Bo wtedy można tańczyć.
Tata, ja: - ???
I.: - Bo jak się jest młodą parą, to można dużo tańczyć!
ja: - Ale my nie musimy brać ślubu, żeby sobie potańczyć.
Tata: - Ja tyle razy tańczyłem, a nigdy nie miałem żony.

taniec

© Skarżypyta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci