Menu

Skarżypyta

Skarżypyta to ja. Wkładam kij w mrowisko. Niczego nie żałuję. Narzekam, ile wlezie i krytykuję. Dostrzegam absurdy. Zaklinam rzeczywistość. Obserwuję. I... zmieniam świat.

Niecierpliwość

angola
Pierwszy nocleg u dziadków. I choć sen przyszedł dopiero ok. 2:00 nad ranem, jest zaledwie 6:10, gdy I. otwiera oczy i wstaje z łóżka.
ja, wybudzając się na moje nieszczęście: - Dokąd idziesz?
I.: - Do babci.
ja: - Ale jest środek nocy [akurat ;)], babcia jeszcze śpi. Połóż się, pośpij jeszcze godzinkę.
5 minut później.
I.: - Mamoooo, czy godzinka już minęła?
ja: - Nie, śpij.
Jest 6:30.
I.: - Mamo, mogę już iść do babci?
ja: - No co Ty, jeszcze jest bardzo wcześnie. Babcia śpi.
I.: - Ale mi się nudzi.
ja: - Wiesz co, nastawię Ci budzik, jak zadzwoni, to pójdziesz do babci.
Nastawiam budzik na 8:45 i zasypiam.
Budzi mnie tupot bosych stóp. Jest 7:15. Było już za późno na reakcję.
===
Wyspałam się, w przeciwieństwie do moich rodziców.

© Skarżypyta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci