Menu

Skarżypyta

Skarżypyta to ja. Wkładam kij w mrowisko. Niczego nie żałuję. Narzekam, ile wlezie i krytykuję. Dostrzegam absurdy. Zaklinam rzeczywistość. Obserwuję. I... zmieniam świat.

Wybieranie

angola

Organizuję szkolenie. Cztery pełne weekendy. Osiem dni. Na www komplet informacji. Która edycja, dokładne daty.
Zapisy przez Internet.

Zapisuje się Uczestniczka. Ma charakterystyczne nazwisko, więc zapamiętuję, gdy widzę ją w bazie danych. Dwa dni później przychodzi.

U.: - Przyszłam podpisać umowę na to szkolenie, ono się zaraz zaczyna.
ja: - Wysłałam do Pani maila z informacją, że musimy nieco skorygować termin. Pierwszy weekend wypada.
U.: - Tak, widziałam tego maila. Ale mnie on nie dotyczy, wybrałam inne terminy.
ja: - Jak to? Zapisała się Pani na pierwszą edycję szkolenia.
U.: - No tak. Ale na inne terminy.
ja: - ???. To szkolenie ma daty takie i takie [wymieniam]. Pierwszy weekend niestety nam wypada, szkolenie zacznie się później.
U.: - Jak to? To szkolenie jest aż takie długie? To ja nie doczytałam. Myślałam, że trzeba sobie wybrać 2 dni spośród podanych.
ja: - Zdecydowanie nie. Szkolenie trwa X godzin, kilka weekendów.
U.: - No to ja muszę zrezygnować. Nie mam tyle czasu, proszę mnie wykreślić.
=======
No tak, to przecież normalne. Jak na studiach - masz 10 przedmiotów do zaliczenia, ale wybierasz sobie 2 z nich i idziesz tylko na te dwa egzaminy. Proste. Szkoda, że wcześniej na to nie wpadłam.
liczby

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • 45gogula

    już dawno zwątpiłam w umiejętność czytania ze zrozumieniem pokolenia młodszego ode mnie ...koszmar, goni koszmar

© Skarżypyta
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci